Kilka dni temu kupiliśmy i wypróbowaliśmy nasz tunel z IKEI, ale dopiero dziś mam chwilę czasu na odświeżenie bloga. :)
Buddy jako, że poznał tunel już na Zlocie, nie miał nic przeciwko wchodzeniu do niego, choć jest mniej obszerny – jego średnica jest w sumie niewielka, większy piesek niż beagle na pewno by sie do niego nie zmieścił (zastanawia mnie jak małe muszą być dzieci, które mają przez to przechodzić, skoro jest to tunel dziecięcy ;P ). Generalnie Buddy nigdy nie ćwiczył ze mną wybiegania samemu naprzód, więc muszę cały tunel obiegać jak taki ciołek – chyba czas spróbować z Buddy’m wypuszczania do przodu, bo przez to po dość krótkim treningu już mnie się odechciewa. ;) A oto fotki, kiedy było jeszcze słonecznie…